piątek, 20 lutego 2015

Ostatni post.

Kochani obserwatorzy Julci bloga. Niestety Julcia już nie doda nowych postów. 
Choć miała w głowie wiele pomysłów i planów, miała przygotowane nowe tematy, to choroba nie pozwoliła jej realizować swojej pasji. 
W ostatnich dniach Julcia czuła sie coraz gorzej, bardzo cierpiała i niestety dziś w nocy odeszła - na stronie wiecej informacji.

http://juliajanik.pl/koniec-drogi/



Pozdrawiamy w jej imieniu i dziękujemy że byliście tu z nią i dla niej.
Rodzice Julki - Ewa i Marcin.

65 komentarzy:

  1. NIE :( Kochana Julciu, tak bardzo Ci kibicowałam.Tak bardzo chciałam żebyś wyzdrowiała.Śpij spokojnie Aniołku i czuwaj nad swoimi cudownymi rodzicami.Płaczę dziś razem z nimi :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały dzień płaczę. Jak ja polubiłam tę cudowną Julcię. Wydaje mi się, że odszedł od nas ktoś bardzo mi bliski. Kiedyś się spotkamy!
    :((

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana Julko ♥:((

    OdpowiedzUsuń
  4. Cały dzień płaczę i myślę o tobie kochana Julio ,śpij Aniołku

    OdpowiedzUsuń
  5. Do zobaczenia Słonko, Twój uśmiech będzie zawsze przed moimi oczami, kiedy tylko o Tobie wspomnę. Nie zapomnimy o Tobie nigdy i jesteśmy wdzięczni temu złemu losowi, że dał nam Cię poznać i Twoich wspaniałych rodziców. Kochamy Cię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przykro mi, współczuję rodzinie i wierzę, że teraz Julia jest w lepszym miejscu i już ją nic nie boli

    OdpowiedzUsuń
  7. żegnaj skarbie . Jesteś w lepszym świecie bez bólu . Niezapomniana wojowniczko .:'(<3

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam Cię dziś Julciu na billboardach we Wrocławiu... Stojąc w korkach opowiadałam meżowi o Tobie, Twoich kochających Rodzicach...Teraz weszłam, bo chciałam powiedzieć Tobie jak ładnie wyszłaś... Trudno w to uwierzyć....

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo kibicowałam. Teraz proszę - kibicuj mi z Nieba. Tulę Cię w myślach. W moim Sercu - na zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś się spotkamy i podziękuję Tobie za to jaką byłaś wspaniałą osobą [*]

    OdpowiedzUsuń
  11. Do zobaczenia piekna, dzielna Julio <3 Masz w moim sercu - na zawsze - bardzo szczegolne miejsce <3 Bedzie mi brak Twoich planow i slicznej , usmiechnietej buzi . <3 Czytelniczka Edyta.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znalam Cie osobisci,ale mysle ze bylas cudowna,masz teraz napewno dobrze,kiedys wszyscy tam sie spotkamy,bo tu jestesmy tylko goscmi. Ty kochana spelnilas swoja misje.Spoczywaj w pokoju <3 Dla rodzicow jest to straszne! Ale pamietajcie ona wcale nie odeszla, w waszych sercach zostanie zawsze zywa <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Wcześniej nie widziałam twoich filmików, zdjęć ani wpisów. Dziś tak wyszło, że trafiłam na Ciebie w sieci i dowiedziałam się o tym niesprawiedliwym losie... pooglądałam zaledwie dwa filmiki i się popłakałam, wciąż lecą mi łzy.
    Sama jestem chora (cukrzyca) i też jestem nastolatką...
    Patrz na nas z góry, a ja pomodlę się za Ciebie byś spoczywała w pokoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cukrzyce się nie umiera ..

      Usuń
    2. Myślę że mało wiesz o cukrzycy wysoki cukier jest bardzo niebezpieczny! Natomiast czasami może się bardzo obniżyć a Zbyt niski poziom cukru może prowadzić do śpiączki a to do śmierci!

      Usuń
  14. Dlaczego???? Dlaczego?????
    Julka SPOCZYWAJ W POKOJU agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  15. Śpij Aniołku... śpij... i patrz na nas z Nieba....

    OdpowiedzUsuń
  16. Mimo smutku i żalu Julka jest już szczęśliwa ,przynajmiej tak wierzymy ,a najważniejsze nie cierpi .Kochani rodzice strata dziecka to wielki ból ,sama tego nie przeżyłam ale myśle że mimo tego że Julki z Wami nie ma ona cały czas was obserwuje z nieba .Jej już jest dobrze .Wyrazy współczucia -Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  17. To straszne, że tyle dobrych, niewinnych ludzi umiera na tą okropną chorobę. Mogę tylko powiedzieć, że osoba o tak radosnym -mimo cierpienia- uśmiechu nigdy tak naprawdę nie umiera. Ten uśmiech pozostawił głęboki ślad w wielu ludziach. Rodzicom Julii życzę z całego serca siły i wiary w to, że znów będą mogli ujrzeć jej uśmiech.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki ten świat jest' nie sprawiedliwy!!
    Ledwo zaczęła korzystać z życia a ono musiało już się dla niej zakończyć �� Jest to przykre, smutne i nie wyobrażalne!!
    Nie pojęte co może stać się z człowiekiem... przykro to stwierdzić ale takich osób będz-do coraz więcej���� aż strach pomyśleć!! ��������
    Wyrazy współczucia dla najbliższy!![*]

    OdpowiedzUsuń
  19. brak słów.... czuwaj nad wszystkimi, realizuj swoje pasje i postanowienia w tym lepszym swiecie !!! a nam cuz... zostaje tylko zal, smutek, pamięć i modlitwa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczere wyrazy współczucia dla rodziców, w tym strasznym czasie wszyscy łączymy się z Wami myślami. Spoczywaj w pokoju, Julko, byłaś wspaniałą osobą...

    OdpowiedzUsuń
  21. NIECH BÓG MIŁOSIERNY UTULI WAS I UKOI WASZ BÓL JESTEŚCIE WASPANIAŁYMI LUDŹMI I PRZECUDOWNYMI RODZICAMI A CUDOWNA JULCIA ZAWSZE BEDZIE Z WAMI W WASZYCH SERCACH I BĘDZIE STAWIAŁA SIĘ ZA WAMI U OJCA W NIEBIE NIECH BÓG WAM BŁOGOSŁĄWI I CZUWA NIEUSTANNIE NAD WAMI choć się nie znamy to ja pamiętam o WAS w modlitwie

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie czytałam bloga Julki, dopiero dziś zobaczyłam na fb Pani Martyny Wojciechowskiej. W jeden dzień przeglądnęłam kilka postów Julki i naprawdę się wzruszyłam. Nastolatka mająca plany na przyszłość, pomimo choroby patrząca na świat z uśmiechem. Gdy przeczytałam ten post to zrobiło mi się tak przykro jakbym znała ją osobiście. Walczyła i to było najwspanialsze niestety Bóg wybrał ją :( przykro :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Niedawno trafiłam na post Martyny Wojciechowskiej na FB... nie mam słów, by opowiedzieć jak bardzo Ci kibicowałam, śledziłam Twojego vloga, filmiki... dziewczynę pełną pasji, marzeń... sama mam 2 córki - 17 i 15 lat i nie mogę się pogodzić z tym, że w XXI w. wciąż słyszy się o raku :/ Szczere kondolencje dla rodziców... nie mam słów... płaczę od piątku...

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam. Ja również trafiłam tu poprzez post Martyny Wojciechowskiej. Przeczytałam kilkanaście postów Julii i cieszę się, że miała taką radość powracania tu. Jest mi smutno z powodu jej odejścia, ale jako osoba wierząca, wierzę że Julia nie zazna już cierpienia. Cieszę się, że mimo choroby chciała się pokazywać, bo uważam że była ładną dziewczyną :) Pozdrawiam serdecznie wspaniałych rodziców i życzę abyście zawsze byli tak uśmiechnięci jak na filmach Dżuli ;) Ja staram się o tym nie zapominać i cieszyć się swoim życiem takie jakie jest! Bo jest najlepsze :) Zapraszam jeśli chcecie poznać mnie więcej ;) baska-to-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam. Ja również trafiłam tu poprzez post Martyny Wojciechowskiej. Przeczytałam kilkanaście postów Julii i cieszę się, że miała taką radość powracania tu. Jest mi smutno z powodu jej odejścia, ale jako osoba wierząca, wierzę że Julia nie zazna już cierpienia. Cieszę się, że mimo choroby chciała się pokazywać, bo uważam że była ładną dziewczyną :) Pozdrawiam serdecznie wspaniałych rodziców i życzę abyście zawsze byli tak uśmiechnięci jak na filmach Dżuli ;) Ja staram się o tym nie zapominać i cieszyć się swoim życiem takie jakie jest! Bo jest najlepsze :) Zapraszam jeśli chcecie poznać mnie więcej ;) baska-to-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Śpij Gwiazdeczko....:(...

    OdpowiedzUsuń
  27. Spokojnej drogi Julka❤
    Jest mi tak strasznie przykro ze nie mialam okazji Cie poznac,porozmawiac z Toba.Ale mimo wszystko gratuluje Ci odwagi i tego ze przez tyle czasu zmagalas sie z tak powazna choroba i stawilas jej czola jak dorosly czlowiek.Swiat jest zly...Zabiera nam ludzi ktorych tak kochamy,zabral Ciebie..A przeciez Ty mialas niespelna 16lat,cale zycie przed soba,teraz jestes tam w gorze...Nie wiem jak tam jest,ale mam nadzieje ze sa tam ludzie tacy wspaniali jak Ty.Jestes przepiekna,na zawsze zostaniesz w moim sercu,w naszych sercach.Nikt o Tobie nie zapomni,bardzo duzo nas nauczylas.Szczesliwej drogi kochana Juleczko ����:(

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspólczuje rodzinie,czytałam jej bloga ktory mnie troche podniosl na duchu,jak opisywala swoja chorobe,sama sie dowiedzialam we wrzesniu 2014 ze mam raka, kolezanka ktora znala bloga Julki mi go podala i gdy go przeczytalam,i wiem ze trzeba walczyc, ja mam prawie 22 lata. Jeszcze raz wyrazy wspolczucia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem z Wrocławia, jeżdżąc ulicami miasta, widziałam Cię na bilbordach z Martyną i innymi dziećmi. Wszystkim znajomym pokazywałam i mówiłam to Julcia (choć znałam twoją historię tylko z bloga). Nigdy Cię nie zapomnę piękna i dzielna dziewczyno! Opiekuj się z góry Swoimi Rodzicami.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mocno wierzę, że jesteś w miejscu, gdzie nie ma cierpienia, bólu i trosk.

    OdpowiedzUsuń
  31. Cześć Julciu, dziś drugi tydzień bez Ciebie fizycznie. Smutno tak jakoś bez wieści od Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  32. wiersz




    Odeszła

    Odeszła...
    Lecz nie bez walki,
    Każdy dzień był walką,
    Walką o każdą sekundę życia,
    Walczyła ona,
    Walczyliśmy my,
    Odeszła...
    Bóg zabrał ją do siebie,
    Teraz już uwolniła się od bólu,
    Teraz już nie musi szamotać się w sidłach choroby,
    Teraz już jest szczęśliwa, tam w Niebie
    Teraz już nie cierpi,
    Teraz my cierpimy,
    Ogarnia nas ból, żal, smutek,
    Tak ciężko jest zrozumieć jej śmierć,
    Młodziutkiej, niewinnej, wspaniałej osoby,
    Boże, tak ciężko jest pogodzić się z Twoją decyzją,
    Boże, tak ciężko jest zrozumieć Twoje zamiary,
    Boże, dodaj nam chociaż sił, byśmy nauczyli się żyć...

    OdpowiedzUsuń
  33. Juliuszu wspaniałych urodzin od Madzi, i od nas.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciężko jest bez Ciebie Aniołku o ślicznych białych skrzydłach. Ciężko jest żyć z myślą,że wiele wspaniałych dzieciaczków przegrywa nierówną walkę z tak okropnym przeciwnikiem jakim jest choroba nowotworowa. Ciężko jest wziąć do ręki ulotki fundacji Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową na których jest uśmiechnięta Julcia i powstrzymać łzy. Ale właśnie dla takich dzieciaków warto walczyć. To właśnie Twój uśmiech Juleńko dodaje mi sił by pomagać właśnie takim dzieciom. Do zobaczenie kochana Julenko :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Juleczko....
    Tak trudno uwierzyć, że nie będzie wpisów, postanowień noworocznych.....
    Tak trudno uwierzyć, że Ciebie tu nie ma.....
    Wierzę, że Twoje życie tam jest piękne, jak było tu....
    Tam czas inaczej płynie......
    Tak bardzo żal Rodziców, którym zostałaś wyrwana z ramion....
    Ale każdy kolejny dzień przybliża Ich do Ciebie......
    Ech, Gwiazdeczko, ciężkie to życie.....

    OdpowiedzUsuń
  36. Pokochalam Cie Julcia... Wirtualnie ... Tak mi zal Twojego mlodego Zycia ... Bardzo czesto mysle o Tobie i o Twoich Bliskich.... Do zobaczenia Piekna Julio <3 Edyta

    OdpowiedzUsuń
  37. Julciu, zatęskniłam i weszłam Cię odwiedzić. Dziś był piękny słoneczny dzień, na pewno wybrałabyś się z rodzicami na spacer, dziś byłaś z nami w Łazienkach, by później razem z rodzicami dawać świadectwo wiary, miłości i miłosierdzia bożego. Chociaż dla mnie to wciąż trudne do pojęcia, Twoje cierpienie, cierpienie wszystkich dzieci i boże miłosierdzie. Ale wierzę, że wola Pana jest ważniejsza od naszej. Twój krzyż niesiony na młodych barkach z pewnością był po coś, mam nadzieję, że dane mi będzie doczekać dnia by się tego dowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  38. Julcia... Tak bym chciala cos od Ciebie przeczytac... Obejrzec jakis filmik... Ja, obca osoba - tesknie za Twoja obecnoscia , za twoim zyciem, cieplem i radoscia... Tak mi zal...........

    OdpowiedzUsuń
  39. Julcia...... Miesiac temu byl to Twoj ostatni dzien na tej ziemi... Zawsze bedziesz miala miejsce w moim sercu ...... Edyta.

    OdpowiedzUsuń
  40. Mialo byc 2 miesiace temu ... Julcia.... A czas plynie... Edyta <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Dla Ciebie Juleczko w Twoj ostatni dzien....

    "Zamiast rozmyślania "
    Ukryję twarz
    w Twoich dłoniach
    zawstydzę serce
    na czas niespokojny
    i zaczekam cierpliwie
    aż zabierzesz łzy
    do ostatniej kropli
    jak rozsypane korale.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nasze życie jest jak uciekający pociąg,
    zawsze się gdzieś śpieszy
    i zawsze jest gdzieś spóźnione.
    Czasem mija małe stacyjki, te najpiękniejsze,
    nie dostrzega drobnych rzeczy
    które sprawiają, że nasze życie jest takie piękne.
    Czasem na dużych stacjach oglądamy przez szybę tłok
    ludzi, którzy przychodzą i odchodzą.
    Łzy z powodu rozstań
    i uśmiechy przy powrotach.
    Na różnych stacjach splatają się nasze tory życia.
    Czasem mocno plączą się by istnieć w jedności
    i już do końca zostać razem,
    a czasem niestety nadchodzi rozdroże.
    I ból rozstania na zawsze z nami zostaje.
    Piękne pociągi naszych dążeń i marzeń,
    naszej wiary i nadziei.
    Gdyby tak w naszych rękach zawsze
    były zwrotnice naszego losu
    Nie bylibyśmy dzisiaj w żałobie.
    i nie stali we łzach na stacji zwanej życiem.
    Bo życie to pociąg z przystankami
    na których zawsze ktoś musi wysiąść
    Zostawiając puste miejsce,
    ból, tęsknotę, łzy i miłość.
    wypełniającą całe serce,
    serce zniszczone, pogruchotane, ale każdą
    swoją cząstką kochające....

    OdpowiedzUsuń
  43. Kochanie, choć słońce za oknem, na Twoim szablonie nadal zimowo... / Ciotencjusz

    OdpowiedzUsuń
  44. Juleczko, pomóż mojej Madzi, poproś tam u Góry o kilka kg siły. Pięknie opiekujesz się swoimi rodzicami :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. ja rowniez przypadkiem weszlam na strone Julenki,tez jej smierc mnie przygnebila,mam corke w jej wieku...Nie ma wiekszego bolu niz pochowac wlasne dziecko,to nie tak mialo byc....nie tak.....

    OdpowiedzUsuń
  46. Pojawiłaś się tu, na Ziemi tylko na chwilkę (bo jak nazwac niespelna 16 lat???) a tak wiele nas nauczyłaś.
    Dziękujemy za tę bezcenną lekcję, za każdy dzień Twojego życia...
    "GDY ZIEMIA TRACI DZIECKO, NIEBO ZYSKUJE ANIOŁA"
    ". Pierwszy rok jest gorszy
    Znacznie gorszy kochanie
    kolejny miesiac i to ciągłe
    Dziwne na coś czekanie.
    Czekanie, że coś się zdarzy
    Że boleć może przestanie.
    Niby normalne zajęcia
    A w środku to czekanie.
    Może na to, że wrócisz
    Po schodach wbiegniesz wesoło
    Że opowiadać zaczniesz
    Co tam z planami, ze szkołą
    Czekanie na telefon,
    na jakiś znak, na spotkanie,
    Na słowa, że mam się nie martwić
    Na to co już się nie stanie...."

    OdpowiedzUsuń
  47. Cześć Julciu ! Dziś pewnie odebrałabyś świadectwo z czerwonym paskiem. Jadnak los sprawił, że Tam do góry, odebrałaś świadectwo bożego miłosierdzia. Można by spytać, gdzie tu Bóg, gdzie jego miłość?
    Zapewne Twoi rodzice, bliscy wiedzą to lepiej niż ja. Dziś opowiadałam o Tobie, o Twoich pasjach, o tym jak byłaś ambasadorką i twarzą Urtiki. Smutno dziś na duszy...

    OdpowiedzUsuń
  48. Zobacz Kochana, już koniec wakacji się zbliża. Nic nie trwa wiecznie, a już na pewno nic co dobre... Madzik dalej walczy i sama widzisz ile ją to kosztuje, ześlij jej czasem jakiś promyczek, może choć troszkę będzie jej lżej. Tęsknimy :-( , ale też dziękujemy, że nauczyłaś nas troszkę spraw technicznych związanych z obsługą bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja dopiero teraz ujżałam tego bliga ale bardzo mi smutno tak że aż się rozpłakałam. Wyrazy wspułczucia dla rodziny

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja dopiero teraz ujżałam tego bliga ale bardzo mi smutno tak że aż się rozpłakałam. Wyrazy wspułczucia dla rodziny

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja dopiero teraz ujżałam tego bliga ale bardzo mi smutno tak że aż się rozpłakałam. Wyrazy wspułczucia dla rodziny

    OdpowiedzUsuń
  52. Drodzy rodzice!
    Bardzo wam współczuję wiem jak się czujecie. Sama miałam podobną systuację. Po prostu pamiętajcie o tym ze ona teraz czuwa nad wami i tam napewno nie cierpi.
    Pozdrawiam Ola [*]

    OdpowiedzUsuń
  53. Juliuszu Kochany, zapaliłam dziś dla Ciebie światełko w naszym oknie. Teraz kiedy Madzia jest w szpitalu a ja zobaczę ją dopiero za dwa dni, tak mocno dociera do mnie tęsknota Twoich rodziców za Tobą. Ja chociaż wiem, że spotkamy się z Madzikiem za chwilę - Wam dane jest już tylko wspominać, przytulać zdjęcia i rozmawiać do Ciebie Aniele. Dziś jednak chciałam Ci podziękować, że opiekujesz się moją córeczką, że jesteś tam na górze jednym z naszych osobistych orędowników. Dziękuję Julciu.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ale mnie tu długo nie było. Nie żebym zapomniała, ale sama wiesz Juleczko co się u nas dzieje, ciągle coś i to nic dobrego. U Ciebie wciąż zima, a tu początek wakacji....
    Czasem to już nie mam słów by opisać to co Was spotkało, co przeszłaś. Chciałoby się tylko wykrzyczeć ze złością na cały świat..... ale co to zmieni ????

    OdpowiedzUsuń
  55. Czy w ostatniej fazie choroby stosowaliście Państwo fentanyl w systemie transdermalnym ?

    OdpowiedzUsuń
  56. Julka... Kochana... Dla Ciebie :

    https://www.youtube.com/watch?v=e6kOnV0bLOU

    OdpowiedzUsuń
  57. " A przecież nie cały umieram, to co we mnie niezniszczalne trwa"...

    OdpowiedzUsuń
  58. Dlaczego???????Tak bardzo Walczyła.... Chciała żyć....Być lekarzem....Fantastyczna dziewczyna, trafiłem na Jej bloga przypadkiem i kibicowałem Jej i Rodzicom , którzy robili wszystko żeby uratować swoją jedyną córkę...I kiedy umarła , to miałem żal do Boga ,że Ją zabrał ... Lecz z wyrokami Boga się nie dyskutuje...

    OdpowiedzUsuń